ENG

W hołdzie Tomaszowi Palaczowi

Wydarzenia

W sobotę 8 maja w centralnej części budynku Muzeum Rzeźby Współczesnej odbyła się uroczystość odsłonięcia tablicy pamiątkowej ku czci zmarłego w zeszłym roku, wieloletniego dyrektora Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku – Tomasza Palacza.

Aktu odsłonięcia dokonała Hanna Palacz – żona dyrektora oraz prof. Adam Myjak, przedstawiciel środowisk rzeźbiarskich. Profesor, jako przewodniczący Rady Programowej CRP, wygłosił słowo o działalności dyrektora i jego relacjach z rzeźbiarzami, stałymi bywalcami Orońska. Głos zabrał również przedstawiciel rodziny – Andrzej Palacz, który dziękując zgromadzonym za udział w uroczystości, mówił o związku ojca z tym szczególnym miejscem i o symbolicznym piętnie, jakie odcisnęła jego praca na całej rodzinie. Aleksander Pruszak, potomek dawnych właścicieli Orońska, podkreślał zasługi dyrektora w przywróceniu pierwotnego znaczenia i tradycji artystycznych dawnej siedzibie Józefa Brandta.

Tomasz Palacz był dyrektorem Centrum Rzeźby Polskiej w latach 1983-2004. Swoją pracę traktował zawsze jak prawdziwe powołanie. Podźwignął z ruin – również w sensie dosłownym – zaniedbany XIX-wieczny zespół dworski, tworząc jedyną w swoim rodzaju instytucję – kompleks łączący Ośrodek Pracy Twórczej Rzeźbiarzy z Muzeum Rzeźby Współczesnej. Tomaszowi Palaczowi przypadła również rola badacza i propagatora regionu radomskiego. Był autorem licznych artykułów i prac poświęconych tematyce historycznej i kulturowej. Opracował między innymi niezwykle szczegółową i ciekawą edytorsko monografię „Orońsko – miejsce i ludzie”, której wydanie w 1997 roku wyczerpało całokształt problematyki tego specyficznego obszaru kulturowego. Był również aktywnym uczestnikiem życia publicznego, współorganizatorem i działaczem ogólnopolskich i regionalnych stowarzyszeń społecznych takich jak Stowarzyszenie Oświatowe „Sycyna”, Stowarzyszenie Miłośników Poezji Jana Kochanowskiego „Renesans”, Radomskie Stowarzyszenie Pokoleń, Fundacja im. Józefa Brandta. Lecz przede wszystkim był niezwykłym człowiekiem, w którym zalety umysłu, wzbudzająca szacunek osobowość i charyzma intelektualisty, równoważyły skromność obejścia, otwarcie na innego człowieka, prawość charakteru.

Gdy w 2004 roku odchodził na emeryturę, nie odchodził daleko – mieszkał przecież tuż za murem Centrum Rzeźby Polskiej i nadal był częstym gościem orońskiego parku. Tym trudniej pogodzić się z faktem, że zaledwie pięć lat później jednak odszedł – na zawsze, zbyt szybko i zbyt nieoczekiwanie.



kategoria: Wydarzenia, autor: Wojtek, dodano: 2010-05-10 13:03:40, czytane: 3455 x
opis opis opis opis opis